Poskramianie złośnika

Poskramianie złośnika

Ciąg dalszy przystosowywania Motylątka do życia w uładzonej społeczności szkoły podstawowej jest zdecydowanie bardziej skomplikowany niż się spodziewałam. No cóż, miałam świadomość tego, że Motylątko różni się zdecydowanie temperamentem od starszego rodzeństwa. Miałam jednak również nadzieję, że te różnice uda się nieco zniwelować wychowaniem (o ja naiwna!) pełnym ciepła i miłości. Najwyraźniej jednak moje wychowawcze starania były bardzo miernej jakości, jako że Motylątko zamienia się w szkole w prawdziwego, “dzikiego koczkodana” (cytat za Babcią Motylątka). Powoduje to dalsze rodzinne komplikacje, ponieważ wprowadzenie ostrych restrykcji telewizyjnych i komputerowych wobec najmłodszego, odbija się w domu szerokim echem ogólnego protestu. Jednakże ponieważ jestem rasową matką troszczącą się o swoje nawet krnąbrne dziecię, pragnę zwiększyć szanse Motylątka na przetrwanie w normalnej szkole i metodą sankcji karnych uzyskać efekt grzecznego chłopca.
W całym tym szkolnym zamieszaniu nadziei trochę wniosła w moje serce pani Agata Puścikowska artykułem Z Jasia – Jan. Nie Małgosia.. Może zachowania mojego syna nie są aż tak bardzo odbiegające od normy. Może uda mi się przystosować do normalnego funkcjonowania obrażalskie, nadpobudliwe dziecko, które ma problemy z kontrolowaniem swoich emocji. Oby.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s