“Ludzie ludziom zgotowali ten los”

“Ludzie ludziom zgotowali ten los”

Dawno, dawno temu, kiedy zaczynałam pierwszą klasę, do szkoły chodziło się również w soboty. Ponieważ nie znaliśmy innego sposobu funkcjonowania, ten przyjęliśmy (my dzieci z 1b)za jedyny naturalnie słuszny. Ale czasy zaczynały być wówczas “ciekawe” i naród zapatrzony w zachodnie wzory funkcjonowania społeczeństw wywalczył sobie prawo do wolnych sobót. Jakież to było wspaniałe, kiedy nagle dostaliśmy w prezencie dwa dni wolnego zamiast jeden krótkiej niedzieli. Sądzę, ze podobnie myśleli wszyscy pracujący, którzy dostali możliwość dłuższego wypoczynku i przebywania z rodzinami. W sobotę rano, biegało się na targ po większe zakupy, a w osiedlowym sklepiku kupowało się mleko i chleb. Potem panie domów zajmowały się gotowaniem obiadów, a życie w mieście powoli zamierało. Zamykały się sklepiki, zwijały się stragany na targowisku. Cisza, spokój. Dzieciaki wylegały na siermiężne place zabaw między blokami. Wieczorem oglądały dobranockę (wieczorynki były tylko w niedziele. Starsze czekały na sobotni zachodni film na “jedynce” jak na największą atrakcję wieczoru. W niedziele rano naród wędrował na mszę, potem na spacer do parku albo pobliskiego lasu. W południe ruch zamierał bo wszyscy zasiadali do rodzinnych obiadów i popołudniowych programów telewizyjnych – “w starym kinie”, “wielka gra” itp, itd. Wieczorem obowiązkowo polski serial – “Noce i dnie” albo “Rodzina Połanieckich”. Wolna sobota była wolną sobotą a niedziela niedzielą – dniami odpoczynku.
Dziś trudno znaleźć takie miejsce pracy, które gwarantuje wolne weekendy. Zastanawiam się po co pokolenie moich rodziców walczyło o dodatkowy dzień odpoczynku, skoro pokolenie ich dzieci skutecznie zaprzepaściło wywalczony przywilej. Wyrzuciło go do kosza na śmieci za mocno dyskusyjne zyski wynikające z dodatkowych dni pracy. Nikt nie liczy kosztów – przepracowania, zanikania więzów rodzinnych (jak matka ma zrobić rodzinny obiad, kiedy pracuje w markecie do 18.00??)depresji, samobójstw. Ludzki organizm został stworzony tak, że wymaga odpoczynku. Inaczej przestaje funkcjonować. Człowiek potrzebuje przebywania razem z najbliższymi bo inaczej najbliżsi przestają być najbliżsi, a rodzina rozsypuje się na jednostki.
Jak to się stało, że sami zrezygnowaliśmy z tego, co jest nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania?? Dlaczego w ofertach pracy wymaga się od ludzi pełnej dyspozycyjności? Praca nie może być sensem życia człowieka. Może być tylko elementem powołania i pełnienia bożej woli przemiany świata. Nie można mieszkać w firmie. Mieszka się w domu z rodziną. Rodzina jest rodziną, bo łączą nas z nią więzy miłości, wspólnych zainteresowań, przebywania w swojej obecności. Nie można stawiać człowieka przed wyborem – albo jesteś cały dla firmy, albo umierasz z głodu.
Patrzę na to i niedobrze mi się robi. Patrzę na to przerażona. I przychodzi mi do głowy cytat z Nałkowskiej “Ludzie ludziom zgotowali ten los”

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s